O byciu księżniczką
marzy (prawie) każda kobieta, czyż nie? Ale czy znacie kogoś kto chciałby
służyć księżniczce? Ja już teraz tak: Cay Garacia- autorka i zarazem główna
bohaterka książki "Za drzwiami pałacu" odbyła kurs kamerdynerski i
wyjechała do Arabii Saudyjskiej by służyć córce Amira.
Praca dla księżniczki
Arabelli okazała się jednak być jedynym wielkim rozczarowaniem. Po
pierwsze sama władczyni w niczym nie przypominała uroczej księżniczki jak z
filmów Disneya, a raczej obrzydliwe, zgorzkniałe, prawie trzydziestoletnie
babsko, rozkapryszone do granic niemożliwości. Mąż bez jej wiedzy wypowiedział
trzykrotnie formułę „rozwodzę się z tobą” i tym samym unieważnił małżeństwo,
zmuszając Arabellę do powrotu do domu i zapewne sprawiając, że zaczęła się
zachowywać jak stara panna.
Dodatkowo Cay musiała
zmierzyć się z surowymi arabskimi zasadami i królewskim protokołem. Mój
ulubiony punkt dokumentu głosi: "znajdując się w bliskiej odległości od
księżniczki upewnij się, ze przyjemnie pachniesz". (Punkt ten powinien
obowiązywać wszystkich ludzi korzystających z komunikacji miejskiej latem ;))
Były także poważniejsze nakazy i zakazy. Bohaterka musiała zawsze być ubrana
jak muzułmanka – żaden kawałek ciała nie mógł być odkryty. Nie wolno jej także
było wchodzić w relacje intymne podczas cały czas trwania kontraktu, a jej
jedynym wolnym dniem był piątek. Często pracowała bez normowanych godzin pracy
i nie miała pewności, czy po zakończeniu umowy księżniczka wypłaci jej pensję i
odda paszport, by mogła wrócić do domu. Księżniczka wyładowywała na swoich
służących swoje niezadowolenie i kaprysy. W pałacu panował zwyczaj, że jeśli
członek rodzinny królewskiej wyrządzi fizyczną krzywdę pracownikowi, wynagradza
mu to w biżuterii. Jakże wielkie było więc przerażenie Cay, gdy koleżanki z
pracy pokazały jej szkatułki wypełnione tandetną biżuterią oraz zdjęcia swoich
siniaków i ran. O tym, jak zakończyła się przygoda bohaterki w Arabii
Saudyjskiej musicie przekonać się sami. Książkę czyta się maksymalnie dwa dni,
jest tak wciągająca, że nie można się od niej oderwać.
"Za drzwiami
pałacu" to kolejna książka o życiu kobiet wśród muzułmanów, z którą miałam
okazję się zapoznać. Po przeczytaniu każdej jestem coraz bardziej zszokowana i
przerażona. Daje do myślenia fakt, że Cay Gracia pisze pod pseudonimem ze
względów bezpieczeństwa. Polecam przeczytać każdemu, szczególnie temu, kto myśli,
że kraje arabskie to tylko egzotyczne miejsca, ogromne bogactwo i świetne
miejsce na wakacyjną podróż.
Za recenzencki egzemplarz książki i prezent w postaci muszki bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

